Budujemy Roumo od zera

Cześć! Roumo zaczęło się od jednego pytania: czemu w Krakowie nie da się zjeść porządnego roujiamo? Zamiast czekać, aż ktoś to zrobi, postanowiłem zrobić to sam i pokazać każdy krok na TikToku.

Na start miałem 20 000 zł. Szukałem piekarni, która upiecze bułkę taką jak w Xi'an, przejrzałem kilka lokali, jednej umowy prawie nie podpisałem i dobrze, że nie. W końcu trafił się kiosk przy Królewskiej 20. Bez bieżącej wody, za to z charakterem.

Teraz Roumo działa, a Ty możesz spróbować, jak smakuje chiński burger.

Historia na TikToku

肉夹馍ròu jiā mó, „mięso w bułce”

Czym jest roujiamo?

Street food z prowincji Shaanxi, kultowy w mieście Xi'an. Mięso duszone godzinami w bulionie z przyprawami, posiekane na desce i włożone do płaskiej bułki pieczonej do chrupkości.

Bułka baijimo
Chrupiąca na brzegach, miękka w środku.
Mięso z wywaru
Anyż, cynamon, imbir i sos sojowy.
Siekane na desce
Krojone tasakiem tuż przed podaniem.
Po swojemu
Łagodne albo ostre, z dodatkami lub bez.

Jak powstawało Roumo

  1. Pierwsza bułka

    Pierwsza próbka pieczywa do roujiamo. Postawiłem na świeżą bułkę z pieca, nawet jeśli to trudniejsza droga.

  2. Piekarnia wybrana

    Mamy piekarnię, która piecze nasze bułki. Chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku.

  3. Szukanie lokalu

    Kilka lokalizacji, jedna prawie podpisana umowa i decyzja, żeby poczekać na właściwe miejsce.

  4. Królewska 20

    Jest kiosk! Budżet 20 000 zł na otwarcie i każdy wydatek pokazany na TikToku.

  5. Woda i Sanepid

    Instalacja wody w kiosku bez bieżącej wody, a potem odbiór Sanepidu. Zaliczony.

  6. Otwarcie

    W dniu otwarcia nie było jednej ceny. Każdy sam decydował, ile był wart chiński burger.